Tamiya DB-01 Baldre

Czym jest terenówka na tor?
W tym artykule postaram się odpowiedzieć na to pytanie. Jednak, zanim to zrobię, pozwolę sobie przytoczyć kilka sprzeczności, które powstały, aby zaspokoić nietypowych klientów. Powstało Subaru na gąsienicach, które jeździło po śniegu. Zbudowano najszybszy motor świata, który na ironię losu, nie został dopuszczony do ruchu drogowego. Powstał również model terenowy, który najlepiej jeździ tylko po równej nawierzchni.
Ale po co? Są tacy ludzie, którzy jeżdżą w off-roadzie, na równych torach, pozbawionych hop oraz utrudnień. Jaki to ma sens?
Powstają modele, które są dedykowane głównie na tor. Ich cechy to: perfekcyjne wyważenie, niski środek ciężkości, dobra aerodynamika i gigantyczna opcja ustawień.
Gdy zobaczyłem pierwszy raz DB-01 (jeszcze w pudełku) powiedziałem „wow, fajny model”. Jednak, gdy już został wykładany miałem trochę mieszane uczucia. Masa plastiku, plastiku i jeszcze raz plastiku. Gdy do czynienia ma się z dużą ilością carbonu (głownie w drifcie), nagle człowiek jest zaskoczony… Nasuwa się pytanie, czy tyle plastiku tworzy dobry model ?
DB-01 do testów był zasilany pakietem 7,2 V. Silnik, który napędzał Baldre to Carson 12T. Dokładnie, taki jaki jest w opcji z DB za 1000zł. Ustawienia bazowały na czystej serii.
Nawierzchnia, po której testowałem model, to śnieg. Niestety w lutym ciężko na świeżym powietrzu znaleźć asfalt czy szuter. Do dyspozycji, dobrowolnie- przymusowo miałem tylko śnieg, śnieg, trochę lodu i znowu śnieg.
W testach pomógł mi Adrian Dżuła, na forach znany jako Evolter. Niestety sam nie mogłem ogarnąć jazdy modelem oraz robieniem fotek. Jego pomoc, okazała się nieoceniona!
Aby wytestować tego małego potworka, postanowiłem zbudować tor w śniegu. Akurat w noc, przed zdjęciami ciągle sypało. Napadało „tylko” 20cm śniegu. Istny dramat. Przecież nie testuje ratrak, tylko wyścigową terenówkę. To tak jakby chodzić po śniegu w japonkach. Sama radość.

Nie poddając się niesprzyjającym warunkom, zbudowałem tor. Wyszedł całkiem fajnie. Zasypało mi go po godzinie, więc już nie było tak fajnie. Będąc głęboko poirytowany zaistniałą sytuacją oraz ciągłymi opadami śniegu, wyszedłem wcześniej na pierwsze „podwórkowe” testy.
Białego puchu tyle, co nie miara. Opony, które miałem do dyspozycji, to „kapcie” na szuter.
Samo uruchomienie modelu to bardzo prosta czynność. Włączamy aparaturę- do testów używałem Hayabuse 2,4GHz, następnie podpinamy pakiet, włączamy regulator i jazda


W tych, ciężkich zimowych warunkach, model miał bardzo trudne zadanie. Jednak, nie poddawał się i jechał do przodu. Ku mojemu zdziwieniu, nawet skręcał. Taka nawierzchnia jest arcy wymagająca dla opon oraz wyważenia, więc byłem bardzo przyjemnie zaskoczony. Jeżeli model, dobrze odpycha się na śniegu, to co musi się dziać na glinie- na torowej nawierzchni? To musi być kosmos, innymi słowy poezja.
Jazda w okolicach domu, szybko się znudziła. Nie ma co się dziwić. Wszędzie śnieg.
Aby sobie uatrakcyjnić zabawę, poszliśmy do Parku Jordana. Znajduje się tam górka, gdzie dzieciaki i dorośli ostro śmigają na sankach. „Wmieszaliśmy się w tłum” i zaraz między młodzieżą upalaliśmy modelem. Skacząc, podróżując pełnymi bokami, bawiliśmy się super.
Wrażenia, jak najbardziej pozytywne. Model bardzo dobrze skręca, przyspiesza i klei się nawierzchni. Ciągle byłem zdumiony, że tak małe oponki, mogą się tak dobrze kleić śniegu.
W powietrzu, podczas sześciu- metrowych skoków (pozdrawiam Maćka, który użyczył mi modelu), było czuć, że model jest bardzo dobrze wyważony. Reagował na każde wciśniecie cyngla. Poprzez to, sterowanie w locie, było bardzo proste i można było korygować lot w każdym stopniu.
Na początku wspomniałem, że miałem obawy dotyczące plastikowej budowy modelu.

Owemu materiałowi oraz jakości, nie można nic zarzucić. Przy zerowych temperaturach i nieudanych skokach, nic nie pękło. To dobry znak, że plastik jest odpowiedniej budowy, odpornej na destrukcję. Oczywiście, wszystko ma swoje granice ale tych, tak głęboko nie sprawdzaliśmy. Model zakończył testy, „bez uszczerbku na zdrowiu”.
DB-01 ma napęd przekazywany poprzez pasek. To dobre rozwiązanie. Silnik umieszczony jest prostopadle, dając skutek bardzo dobrego wyważenia. Z połączeniu z paskami, daje nam to bardzo ciekawy efekt. Idealną terenówkę na torowe warunki.
DB-01 to sympatyczny model. Ma bardzo duży potencjał i ogrom możliwości.
Podwozie z pudełka, jest dobrze wyposażone. To fantastyczna baza do zabawy na torze.
Należy równocześnie pamiętać, że to nie Monster truck. Zatapianie w błocie oraz skoki ze skał, to nie jest jego żywioł.